Stolarz-hobbista kupując drewno w składzie materiałów budowlanych lub w sklepie z drewnem nie wie jaką wilgotność ma oferowany mu towar. Może on tylko dotknąć lub obejrzeć wybrany półprodukt lub sztukę tarcicy (w suchych deskach sęki są zawsze lekko popękane, mają widoczne rysy), lecz wilgotność można określić tylko przyrządem pomiarowym. W tej sytuacji przed przystąpieniem do obróbki i wykonania zaplanowanego wyrobu konieczne jest dosuszenie i sezonowanie drewna.
Po przyniesieniu drewna do domu nie można umieszczać go w bezpośrednim sąsiedztwie źródła ciepła: grzejników centralnego ogrzewania, pieca, zbiornika z ciepłą wodą, rur instalacji ogrzewania itp.; należy też unikać słońca, gdyż może wtedy nastąpić zbyt szybkie wysychanie powierzchni drewna i opisane poprzednio zaskorupienie. Trzeba znaleźć ciepłe, suche i przewiewne miejsce, a tarcicę bądź inne półprodukty złożyć poziomo na legarach i przekładkach. Stos można obciążyć, ale tak, aby ciężar spoczywał na linii przekładek, a drewno pod jego naciskiem nie wyginało się.
Niektórzy radzą suche deski dosuszać i sezonować ustawiając je skośnie, prawie pionowo, lekko skrzyżowane, jedna obok drugiej, aby zapewnić swobodny dostęp powietrza do wszystkich powierzchni. Ustawiać je w przewiewnych szafkach, suchych kątach i podpierać na poprzeczkach. Lecz gdy nie ma pewności, że są suche, o wilgotności mniejszej od 15%, to lepiej przechowywać je i dosuszać w poprzednio opisany sposób. Ponieważ pamięć jest zawodna, każdą sztukę należy oznaczyć datą zakupu i pozostawić drewno w spokoju; im dłużej — tym lepiej, miesiąc, dwa, a nawet cały rok. Nie tylko dobrze wysuszy się, lecz także wysezonuje. Nastąpi wyrównanie wilgotności drewna na całej jego długości i na przekroju poprzecznym. Tak sezonowane drewno będzie stabilne w wyrobie, nie będzie się paczyło ani wykrzywiało.
rejestracja domen - ceowniki - projektowanie wnętrz warszawa